Anturium – kwiat flaminga

Pomimo, że anturium jest rośliną uznawaną za stosunkowo łatwą w uprawie i pielęgnacji to niektórzy mają dość duże problemy z utrzymaniem jej w dobrej kondycji i doprowadzeniem do ponownego kwitnienia. Należy pamiętać, że anturium jest rośliną egzotyczną, która ma dość specyficzne wymagania aby optymalnie rosnąć i kwitnąć.

Prawdopodobnie nie będziemy w stanie zapewnić jej takich warunków jakie panują w jej rodzimym klimacie ale zachowanie podstawowych zasad przy pielęgnacji z pewnością poskutkuje dobrym zdrowiem rośliny i szansą na rozwinięcie kwiatów.

Najczęściej spotykanym gatunkiem w doniczkach jest Anthurium andreanum, czyli anturium Andrego. Roślina ta ma charakterystyczne liście w kształcie serca o gładkiej powierzchni. W zależności od odmiany może wytwarzać kwiaty w wielu kolorach: czerwone, bordowe, białe, różowe, zielone czy nawet fioletowe. Rośnie pionowo do góry tworząc gęsty wachlarz liści. Im starsza tym bardziej ogołaca się od dołu, w ten sposób możemy szacować jej wiek. Charakterystycznym elementem anturium jest żółta kolba kwiatostanowa. Anturium Andrego wytwarza prostą lub delikatnie wygiętą, z kolei inne odmiany, np. Anthurium scherzerianum mogą wytwarzać kolbę finezyjnie poskręcaną.

Warto wiedzieć!
Czerwone kwiaty anturium są najbardziej trwałe, utrzymują się na roślinie nawet przez kilka miesięcy. W przypadku odmian o innym zabarwieniu liści podkwiatostanowych czas kwitnienia będzie krótszy.

Elementy rośliny, które powszechnie nazywane są kwiatem, w nazewnictwie specjalistycznym są dwoma odrębnymi organami rośliny. Jest to kolba kwiatostanowa oraz liść podkwiatostanowy. Stanowią najbardziej dekoracyjną część rośliny.

Czym kierować się podczas zakupu anturium?

Kupując anturium warto zwrócić uwagę nie tylko na kolor jej kwiatów ale również na ogólny stan i kondycję rośliny. Przed zakupem należałoby sprawdzić czy liście są jednolicie wybarwione, czy nie ma na nich żadnych nalotów, zarówno od góry jak i od spodu, jak wygląda wierzchnia warstwa podłoża. Dla pewności można wepchnąć palca do doniczki i sprawdzić czy przypadkiem ziemia nie jest zbyt mokra lub kompletnie sucha. Dokładnie przyjrzeć się czy nie występują żadne szkodniki lub charakterystyczne objawy ich żerowania.

Anturium nie powinno się kupować z miejsc „pod chmurką” kiedy jest dość chłodno. Roślina trzymana w temperaturze poniżej 12°C może kompletnie przemarznąć i nie będzie z niej żadnego pożytku. Również podczas transportu należy zadbać o odpowiednią temperaturę i nie narażać rośliny na wyziębienie.

Kupując anturium w dobrej kwiaciarni lub centrum ogrodniczym można założyć, że rośliny będą w dobrym stanie. W przypadku okazji cenowej w dużych marketach dobrze jakby zapaliła się lampka ostrzegawcza i roślina przed zakupem została dobrze sprawdzona.

Dobre miejsce dla anturium

Anturium w swoim naturalnym środowisku jest tzw. epifitem, czyli rośliną, która rośnie na innej roślinie. W tym przypadku są to średnie i wyższe partie drzew. Ta wiedza pomoże w odpowiednim doborze zarówno miejsca do uprawy anturium jak i odpowiedniego podłoża, w którym będzie dobrze rosło.

Rosnąc na drzewach, pod koronami, anturium nie ma dostępu do pełnego światła słonecznego. Oczywiście promienie słoneczne docierają do rośliny i rośnie ona w bardzo jasnym miejscu ale nie jest wystawiona na bezpośrednie, mocne nasłonecznienie. Tak samo powinna mieć w pomieszczeniach.

Anturium wymaga od nas ustawienia w miejscu jasnym ale światło padające na roślinę powinno być rozproszone. W praktyce oznacza to, że roślina nie powinna stać tuż przy oknie południowego lub wschodniego parapetu. Najlepiej doniczkę z kwiatem nieco odsunąć od okna, około 1 metr powinien wystarczyć.

Uprawiając roślinę w pełnym słońcu będzie ona narażona na poparzenia. Na liściach i kwiatach zaczną pojawiać się brunatne przebarwienia, a potem zasychające plamy. Roślina kompletnie zmarnienie i będzie długo to odchorowywać.

Można spróbować postawić roślinę na wystawie zachodniej. Choć ten kierunek nie jest optymalny dla anturium to może się zdarzyć, że właśnie ten egzemplarz będzie czuł się tam bardzo komfortowo. Warto obserwować anturium po każdej zmianie czegokolwiek w jej otoczeniu i wprowadzać ewentualne poprawki. Roślina reaguje dość wolno na wszelkie modyfikacje dlatego warto być cierpliwym.

Zimne nóżki

Jako roślina egzotyczna anturium lubi ciepło, ale nie tylko w powietrzu ale także w doniczce. Częsty problem podczas uprawy jest zbyt chłodne podłoże. Dzieje się tak gdy roślina stoi na przykład na marmurowym lub metalowym parapecie lub na zimnej podłodze.

Wyziębianie korzeni hamuje rozwój rośliny i jej kwitnienie. To częsty problem uprawowy, o którym wie niewielu posiadaczy anturium. Dobrym zabiegiem aby zwiększyć temperaturę w doniczce jest lekkie podgrzanie wody do podlewania. Oczywiście tylko o kilka stopni niż temperatura pokojowa. Prosta czynność, która może pozytywnie wpłynąć na rozwój i wzrost rośliny.

Anturium w okresie wiosenno-letnim, kiedy trwa jej sezon wegetacyjny, powinno mieć zapewnioną co najmniej pokojową temperaturę powietrza, lub wyższą. Pamiętając jednocześnie aby nie narażać jej na bezpośrednie słońce. Dobrym wyznacznikiem odpowiedniej ilości światła jest wielkość liści. Przy niedoborach roślina będzie wytwarzać dużo małych jasnozielonych liści. To reakcja przystosowawcza aby zapewnić sobie dostateczną ilość składników odżywczych powstających w trakcie fotosyntezy. Przy optymalnym naświetleniu liście anturium będą duże i mocno zielone.

Mokre nóżki

Chłodne podłoże to pikuś w porównaniu z tym jakie zagrożenie niesie przelanie rośliny. Zbyt duża ilość wody w podłożu zazwyczaj kończy się bezpowrotnym zamieraniem rośliny. Jest szansa na uratowanie anturium gdy szybko zareagujemy i przesadzimy ją do suchej ziemi, a korzenie dodatkowo zabezpieczymy węglem drzewnym. To jednak rzadko kiedy się udaje, a roślina długo dochodzi do zdrowia.

Objawy przelania są typowe, podobne jak u wielu innych roślin. Na początku liście brązowieją, potem stają się wiotkie i na końcu opadają. To samo dzieje się z kwiatami jeśli roślina jest w fazie kwitnienia. Cały proces przebiega dość szybko, dosłownie anturium umiera w oczach.

Paradoksalnie pomimo tak dużej wrażliwości na nadmierne podlewanie anturium wymaga stale wilgotnego podłoża oraz dużej wilgotności powietrza. Utrzymanie tych parametrów zazwyczaj jest najtrudniejsze w całej uprawie anturium ale nie niemożliwe do wykonania.

Dobrą praktyką podczas podlewania rośliny jest każdorazowe sprawdzenie wilgotności warstwy podłoża, około 2-3 cm. Dopiero gdy ziemia na tej wysokości jest sucha należy podlać anturium. Koniecznie trzeba zadbać o dobry przepływ wody przez doniczkę, czyli dobry, gruby drenaż. Nie zaleca się uprawiać anturium w osłonkach, to spore ryzyko przelania. Tradycyjna doniczka z dużymi i licznymi dziurkami w spodzie będzie idealna.

Tutaj kolejna sprawa – woda do podlewania. Wspomniałam już, że dobrze byłoby ją lekko podgrzać, ale tylko w okresie wegetacji (wiosna-lato). Dodatkowo anturium jest dość wrażliwe na wapno i chlor, dlatego woda z kranu nie będzie optymalna do podlewania. Jeśli musi to być kranówka to byłoby dobrze gdyby swoje odstała. Najcenniejszą dla anturium byłaby deszczówka. Nie trudno ją pozyskać, nawet w mieście, więc może warto zacząć?

Z drugiej strony przesuszenie korzeni może być równie niebezpieczne co przelanie. No niestety, aby cieszyć się z pięknego, zdrowego i obficie kwitnącego anturium trzeba znaleźć złoty środek.

Egzotyczny mikroklimat

W naturalnym środowisku lasów równikowych anturium rośnie w dość dużej wilgotności powietrza. Nie sposób taką utrzymać w domu, mieszkaniu czy biurze ale stworzenie choć namiastki takiego klimatu będzie dobrym krokiem do polepszenia warunków roślinie. Jedni wolą samodzielnie zraszać, a inni umieszczają w pobliżu naczynie z wodą lub mokry ręcznik. Oba systemy są dobre i warto je zastosować.

Podobnie, co w przypadku podlewania, tyczy się zraszania. Jeśli wybraliście ten sposób zwiększania wilgotności to również dobrze by było aby nie stosować wody z kranu. Na liściach po takiej wodzie mogą pojawiać się kamienne zacieki, a roślina z pewnością odczuje słabą jakość.

Ile razy zraszać? Zależy od pogody, przewiewu i temperatury. Czasem wystarczy raz na dwa dni, a czasem dwa razy dziennie. Zraszanie trzeba wykonywać na wyczucie. Raczej nie ma zagrożenia związanego z nadmiernym zraszaniem. Trzeba jednak pamiętać, że zbyt długo utrzymująca się warstwa wody na powierzchni liści może być magnesem dla grzybów chorobotwórczych lub szkodników.

Innym sposobem zwiększania wilgotności wokół anturium jest umieszczenie rośliny w naczyniu wypełnionym keramzytem i wodą. Taki sposób jest świetny – nie ma ryzyka dostania się wody do podłoża i doskonale tworzy „egzotyczny” mikroklimat dla rośliny. Dodatkowo nie trzeba o tym tak często pamiętać jak o zraszaniu. Od czasu do czasu uzupełnić wodę w naczyniu i cieszyć się piękną rośliną.

Przesadzanie, zmiana podłoża

Jak większość roślin doniczkowych tak i anturium wypadałoby wczesną wiosną przesadzić do świeżego podłoża i być może większej doniczki. Coroczne przesadzanie dotyczy głównie młodych roślin (4-5 lat), w przypadku starszych okazów można spokojnie wykonywać to co 2 lata. Analogicznie w ciągu pierwszych lat uprawy w domu warto zwiększać rozmiar doniczki aby stymulować roślinę do wytwarzania nowych korzeni i tym samym zwiększania swojej części nadziemnej. W kolejnych latach, gdy roślina jest już dość duża, wystarczy tylko zmieniać podłoże.

W uprawie domowej anturium dorasta do około 1 metra wysokości. Umieszczanie rośliny w coraz większych doniczkach jest zasadne tylko przez kilka lat. W późniejszym okresie roślina wyhamuje swój rozwój. Będzie wytwarzała kwiaty ale nie zwiększy swojej masy zielonej.

W związku z tym, że anturium jest epifitem i nie rośnie w glebie, a jego korzenie są nieco zawieszone w powietrzu, podłoże do uprawy doniczkowej powinno być jak najbardziej luźne. Jednocześnie trzeba pamiętać o składnikach pokarmowych jakie roślina będzie pobierać z gleby.

W sklepach nie znajdziemy dedykowanej mieszanki do uprawy anturium, dlatego dobrym pomysłem jest stworzenie go samodzielnie. Wystarczy wymieszać kilka komponentów, np. ziemię uniwersalną z podłożem do storczyków oraz ziemią do roślin roślin kwaśnolubnych. Zastosowanie ziemi jednego typu może okazać się nie najlepszym rozwiązaniem. Nie spotkałam się z podłożem, które będzie dostatecznie przepuszczalne i jednocześnie o kwaśnym odczynie. Tutaj zazwyczaj potrzebne są pewne modyfikacje.

Anturium najlepiej rośnie w podłożu kwaśnym, o pH=4,5-5,5. Odpowiednie wymieszanie komponentów w różnych odczynach będzie dobrym zabiegiem pozwalającym na uzyskanie optymalnego podłoża.

Kwitnących anturium nie należy przesadzać. Każdy tego typu zabieg to dodatkowy stres, po którym roślina musi dojść do siebie. Jeśli zmienimy jej podłoże w momencie gdy wytworzyła kwiat, najprawdopodobniej szybko go zrzuci aby zregenerować się i zaaklimatyzować w nowym środowisku. Wyjątkiem jest jakieś zagrożenie – przelanie, choroba korzeni lub szkodniki. Wtedy oczywiście należy szybko reagować aby w ogóle ocalić anturium. Nie unikniemy następstwa pogorszenia kondycji ale w perspektywie czasu zyskamy zdrową roślinę.

Nawożenie – kiedy, jak i czym

Po wymianie podłoża w doniczce roślina otrzyma świeży pakiet składników pokarmowych. To jednak nie wystarczy na długo. Kilka tygodni (4-5) po przesadzeniu anturium trzeba zasilić nawozem. Dobrym wyborem będzie dedykowany nawóz do domowych roślin kwitnących, który posiada nie tylko podstawowy zestaw NPK ale również mikroelementy. Bez nawożenia anturium zacznie wypuszczać kwiaty ale te nie rozwiną się prawidłowo i mogą zamierać już na wczesnym etapie rozwoju.

Problem szybko więdnących lub ledwo rozwijających się kwiatów występuje dość często. Jego przyczyna w zasadzie jest tylko jedna – nieprawidłowe lub brak nawożenia. W przypadku przelania lub przesuszenia kwiat w ogóle by się nie pojawił. Anturium, aby wytworzyć tak okazały kwiatostan musi mieć solidny zapas składników pokarmowych, z których go zbuduje. Gdy materiału, w postaci mikro i markoelementów zabraknie roślina zwyczajnie nie będzie miała z czego odżywić zarówno liści jak i kwiatów.

Aby anturium ponownie zakwitło musi przejść okres spoczynku. W okresie jesienno zimowym , na około 8 tygodni, należy roślinę umieścić w chłodnym i dość jasnym pomieszczeniu. Temperatura w przypadku anturium Andrego powinna wynosić około 15-16° C, a dla anturium Scherzera około 12° C. Dodatkowo podlewanie należy ograniczyć do minimum, tylko tyle aby wystarczyło do przetrwania. W czasie odpoczynku rośliny się nie nawozi.

Przy nawożeniu trzeba wiedzieć jeszcze jedną rzecz – anturium jest bardzo wrażliwe na zasolenie podłoża. Podczas zasilania można łatwo przeholować ze stężeniem i doprowadzić do tzw. suszy fizjologicznej. Dlatego każdorazowo zaleca się stosować 50%, a nawet 30% dawki nawozu, którą zaleca producent. Dzięki temu nie stworzymy ryzyka przenawożenia. W przypadku anturium polecam stosować nawozy w płynie, zdecydowanie odradzam pałeczki nawozowe. Lepiej mieć kontrolę nad tym ile wlewamy do doniczki niż wierzyć w „wolno uwalniające się” składniki pokarmowe z pałeczek.

Rozmnażanie anturium

Rośliny, które mają zapewnione warunki na tip top mogą pokusić się o wytworzenie nasion, choć nie liczyłabym na spektakularne wyniki. Nasiona wyrastają na kolbie kwiatostanowej tworząc dość dziwnie wyglądające wypustki. Po przekwitnięciu można je zebrać i spróbować swoich sił w wysiewie, ale… dopiero po roku. Nasiona anturium potrzebują około roku aby dojrzeć i móc wykiełkować. Należy je przechowywać w suchym i ciemnym miejscu w temperaturze pokojowej. Sprawdzą się tutaj papierowe torebki np. po innych nasionach. Ten sposób jest zdecydowanie dla osób cierpliwych i wytrwałych. Ci, którzy mają mniej zapasu czasu i wytrwałości mogą rozmnożyć roślinę przez podział.

uprawa i pielęgnacja natyrium

Anturium ma wyjątkowe dobre zdolności wytwarzania nowych odrostów korzeniowych, z których powstają kolejne rośliny. Dlatego w doniczce często jest kilka głównych pędów. Szczególnie dobrze widać to w przypadku starszych roślin. Wystarczy wtedy wyjąć roślinę z doniczki, dobrze oczyścić korzenie z ziemi aby widzieć jak najwięcej korzeni i ostrym nożem rozciąć korzenie na tyle części ile potrzebujemy. Dobrze byłoby na koniec miejsca ciecia lub całą bryłę korzeniową posypać węglem lub spryskać fungicydem aby zapobiec rozwinięciu się chorób grzybowych.

Czasem anturium może wypuszczać pędy boczne, które również są dobrym materiałem rozmnożeniowym. Taki pęd wystarczy oderwać od matecznej rośliny i ukorzenić. Wyrośnie z niego identyczna, pełnowartościowa roślina.

Pielęgnacja anturium

Oprócz zapewnienia wszystkich podstawowych warunków: światła, wody, wilgotności, podłoża, nawożenia i odpoczynku, anturium wymaga jeszcze przynajmniej dwóch regularnie wykonywanych zabiegów.

Pierwszy z nich to odkurzanie i oczyszczanie liści. Jak już wiemy anturium potrzebuje dużo światła aby dobrze rosło, kwitło i wytwarzało piękne, duże i zielone liście. Kurz lub inne osady, które zbierają się na liściach hamują docieranie promieni słonecznych do rośliny. Zaburzona zostaje fotosynteza i anturium nie rozwija całego swojego potencjału. Wystarczy raz na jakiś czas przetrzeć liście wilgotną bawełnianą szmatką, oczywiście bez żadnych detergentów.

Druga sprawa to systematyczne pozbywanie się przekwitniętych kwiatostanów i zwiędniętych liści. Nie warto czekać do ostatniej chwili. Kiedy zauważymy, że niektóre liście już powoli kończą swój żywot można śmiało je odciąć ostrym nożem lub sekatorem. W ten sposób dodatkowo pomożemy roślinie stymulując ją do wypuszczania nowych liści. To samo dotyczy przekwitniętych kwiatów, które zaczynają brązowieć i marnieć. Jeśli nie mamy ambicji na zebranie nasion lub jeśli roślina ich w ogóle nie wytworzyła, taki umierający kwiat można spokojnie odciąć i czekać na wypuszczenie kolejnego.

Zamierające, w sposób naturalny, części rośliny nie są powodem do niepokoju. Zwyczajnie już nadszedł ich koniec, spełniły swoją funkcję, a na ich miejsce wyrosną nowe. Pozostawienie starych liści lub kwiatów może być dobrym siedliskiem dla grzybów chorobotwórczych lub szkodników, więc lepiej tego nie zaniedbać.


Jeśli masz jakieś pytania zadaj je w komentarzu pod tym wpisem aby i inni mogli z nich skorzystać. Jeśli tylko będę miała wiedzę, z pewnością na nie odpowiem.

Kasia

Wiedzę o roślinach zdobywam cały czas. Często teoria to jedno a życie życiem. Metodą prób i błędów poznaję świat roślin domowych aby dzielić się wiedzą na blogu. Wierzę, że każdy może nauczyć się uprawiać swoje ulubione rośliny w doniczkach.

Polecane artykuły

2 143 komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *