Jak to jest z tymi aloesami?

Aloesy to rośliny pokolenia mojej Babci, które obecnie zostały wyparte przez Phalenopsisy i inne storczyki. W nowoczesnych mieszkaniach młodych ludzi rzadko kiedy można je dojrzeć. Najbardziej zagorzali wielbiciele aloesów mają czasem okazy kilkudziesięcioletnie. Niektóre z nich dorastają do sufitu, zajmują pół pokoju i ciężko jakkolwiek je unieść lub przestawić.

Powszechnie znane są z cennych właściwości leczniczych, sporządza się z nich maści, nalewki, wina, soki i inne specyfiki mające przynieść ukojenie w bólu lub dolegliwościach organizmu. Czy są trudne w uprawie? Niekoniecznie, warto jednak znać podstawowe zasady, mają bowiem kilka specyficznych kaprysów.

W sklepach można spotkać co najmniej kilka gatunków aloesów, czasem mylą się z haworcjami albo po prostu nazywane są sukulentami. Laicy je bardzo cenią, bo “nie trzeba podlewać” a miłośnicy dmuchają i chuchają żeby było im jak najlepiej. W niewielkim mieszkaniu aloes może stać się sporym problemem. Gatunki tworzące pień (np. Aloe arborescens) mogą dorastać nawet do 2 metrów wysokości, rokrocznie przyrastając o ok. 5-10 cm wzwyż. Często mają tendencję do przechylania i przewracania się, dlatego wymagają wykonania podpory.

Chcąc uprawiać aloes w pomieszczeniu należy spełnić kilka podstawowych warunków oraz zapoznać się z wymaganiami dotyczącymi podlewania, nawożenia i przesadzania rośliny. Zrozumienie jak funkcjonuje ten sukulent pomoże wyeliminować błędy, które mogą okazać się bardzo niebezpieczne dla aloesu.

Aloes należy do rodziny roślin kaktusowaty i tak właśnie powinniśmy go traktować. Jego liście magazynują ogromne ilości wody, którą mogą wykorzystać w okresie suszy jaka często panuje w ich naturalnym środowisku.

Gdzie postawić aloes w domu?

Niektóre źródła podają, że aloes może bez problemu stać w pełnym słońcu na wystawie południowej, a wiosną i latem na balkonie czy tarasie. Inne z kolei mówią o stanowiskach bardzo jasnych ale promienie słoneczne powinny być rozproszone (czyli kierunek wschód lub zachód lub w niewielkiej odległości od południowego okna). W praktyce różnie to bywa.

Zależy to od gatunku i odmiany aloesu oraz warunków w jakich był produkowany lub w jakich dotychczas był uprawiany. Każda roślina może inaczej reagować, więc warto samodzielnie przetestować gdzie aloes najlepiej będzie rósł i które miejsce najbardziej mu przypasuje. Wnikliwa obserwacja zachowania rośliny na danym stanowisku pozwoli finalnie dobrać idealne miejsce.

Stanowczo jednak można wykluczyć miejsca ciemne, z ograniczonym dostępem do światła słonecznego. Przy niedoborze słońca liście mocno zbledną, roślina będzie nadmiernie wybiegać (wydłużać łodygi) do światła tracąc stabilność i jej ogólna kondycja będzie zwyczajnie marna.

Niektóre aloesy uprawiane w dużym naświetleniu mogą zmieniać barwę liści na bordowo-fioletową. To nic złego, w ten sposób roślina przystosowuje się do zoptymalizowania wydajności procesu fotosyntezy. Duża ilość słońca doprowadza do rozpadu zielonego barwnika w chloroplastach, w skutek czego bardziej widoczne zaczynają być inne barwniki – czerwone, różowe lub żółte.

Chcąc wystawić roślinę na balkon lub taras należy ją najpierw zahartować. Wystawiając aloes bez przygotowania na pełne nasłonecznienie zrobimy mu ogromną krzywdę. Roślina, podobnie jak człowiek, do zmiany pewnych warunków musi się odpowiednio zaaklimatyzować. Dlatego jeśli w środku lata zechcemy umieścić go na zewnątrz róbmy to etapami lub cieniujmy ją przez kilka dni. Na początek warto wybrać miejsce jasne ale osłonięte przed bezpośrednim słońcem, stopniowo zwiększając ekspozycję. W tym czasie trzeba dokładnie obserwować reakcję rośliny na zmianę warunków.

Dodatkowo należy pamiętać, że jeśli na zewnątrz utrzymuje się wysoka wilgotność powietrza lub przez dłuższy czas intensywnie pada deszcz, aloes zabieramy z powrotem do pomieszczenia. W naszym klimacie nie trudno o duże wahania czynników atmosferycznych, a aloesy są wrażliwe na nadmiar wilgoci zarówno w podłożu jak i w powietrzu oraz chłodniejsze temperatury.

aloes doniczka

Ile i jak często podlewać aloesy?

Aloesy, jak na prawdziwe sukulenty przystało, są wyjątkowo odporne na okresowe susze i niedobory wody w podłożu. W skrajnych przypadkach braku wody mogą pokazywać swoje niezadowolenie obkurczając i zwijając liście do środka, w rulonik. To dla nas znak, że nieco przeholowaliśmy i pora porządnie podlać roślinę.

W czasie wegetacji, czyli mniej więcej od marca do października aloes podlewamy średnio co 10 dni. Jeśli słońce mocno operuje, a jest przy tym ciepło, można się pokusić o nieco częstsze podlewanie. W cieplejszych okresach z roślin będzie ubywało więcej wody – wtedy warto podlać częściej. Zawsze jednak róbmy to z głową i sprawdźmy wcześniej czy wierzchnia warstwa podłoża dobrze przeschła.

Dawka wody zależy od wielkości rośliny. Podłoże w doniczce po podlaniu ma być porządnie wilgotne. Mniejsze egzemplarze można umieścić w naczyniu z wodą aby roślina samodzielnie napiła się tyle ile zdoła. Przy większych okazach można podlewać od góry lub wlewając wodę w podstawkę. Przy przesuszonym podłożu wlewając od góry woda będzie mocno przelatywać przez ziemię i spływać do podstawki. Każdorazowo podlewanie aloesów powinno być dobrze kontrolowane. Jeśli kilkanaście minut po podlaniu woda nadal znajduje się w podstawce należy ją stamtąd wylać.

Aloesy nie znoszą nadmiaru wody w podłożu, nie mogą mieć ciągle mokro, dlatego obowiązkowo w każdej doniczce powinien znaleźć się porządny drenaż, który umożliwi swobodny odpływ wody. To jedne z najbardziej wrażliwych na przelanie roślin, które potem ciężko jakkolwiek uratować. Te rośliny mogą bardzo długo wytrzymać bez wody, w przeciwieństwie do przelania. Zbyt duża ilość i długo zalegającą woda powoduje gnicie podstawy pędu. Jak już do tego dojdzie, degradacja rośliny postępuje bardzo szybko.

Aloesów nie wolno podlewać po liściach ani nie należy wlewać wody w rozety. Zalegająca tam woda będzie powodowała gnicie tkanek i rozwój chorób grzybowych.

Zimą aloesy przechodzą okres spoczynku. Okres spoczynku = przechłodzenie + minimum podlewania. Na ten czas najlepiej jakbyśmy przenieśli roślinę do chłodniejszego miejsca o temperaturze w okolicach 13°C i podlewali ją bardzo oszczędnie, nawet co 4-5 tygodni niewielką ilością wody. No chyba, że widzimy objawy ewidentnego braku wody, to wtedy trzeba zareagować. Ważne jest także aby miejsce było jasne, nie może być to piwnica czy ciemny garaż – do pomieszczenie musi docierać światło.

Jeśli nie mamy możliwości zapewnienia tak niskiej temperatury w jasnym miejscu zostawmy roślinę w mieszkaniu ale z dala od grzejników, jednocześnie zwiększając wilgotność powietrza. Ale nie poprzez zraszanie. W pobliżu rośliny możemy rozłożyć wilgotne szmatki, kubek z wodą lub postawić doniczkę na podstawce z keramzytem i wodą.

W jakim podłożu uprawiać aloes?

Podłoże do doniczkowej uprawy aloesów nie może być przypadkowe. Niestety nie sprawdzi się tutaj jedynie ziemia uniwersalna czy ogrodowa. Aloes, podobnie jak inne sukulenty, wymaga specyficznego podłoża. Lekkie, przepuszczalne, szybko wysychające a jednocześnie o dobrych właściwościach sorpcyjnych. Można stworzyć je samodzielnie łącząc kilka komponentów lub zdecydować się na zakup dedykowanego podłoża do kaktusów i sukulentów. Taka mieszanka powinna zawierać ziemię, żwirek i piasek w proporcji 2:1:1.

Podłoże do uprawy aloesów musi być mocno przepuszczalne i luźne. Będzie zawierało wiele grubych frakcji, które nie pozwolą na zbijanie się ziemi w zwarte grudki.

Podczas przesadzania roślin nie można zapomnieć o warstwie drenażowej. Bez tego ryzyko przelania rośliny jest bardzo duże. Kamienie otoczaki lub keramzyt ułożone na dnie doniczki powinny doskonale załatwić sprawę i zminimalizować ryzyko błędów w podlewaniu.

Przesadzanie aloesów należy wykonywać gdy korzenie zaczną przerastać dno doniczki lub w określonych odstępach czasu. System korzeniowy, w porównaniu do części nadziemnej, jest znacznie mniejszy. Oznacza to, że aloes znakomicie czuje się w stosunkowo małych doniczkach. Młode rośliny z racji dość szybkich przyrostów mogą wymagać corocznego przesadzania. W przypadku starszych egzemplarzy zabieg ten można z powodzeniem wykonywać co 3-4 lata. Jak większość roślin doniczkowych przesadzać należy wiosną, po okresie spoczynku. To dodatkowo pobudzi aloesy do rozwoju i wzrostu.

Czy aloesy powinno się nawozić?

Jak każda roślina, tak i aloes, do optymalnego rozwoju potrzebuje odpowiedniej ilości składników pokarmowych, zarówno marko- jak i mikroelementów. Pomimo dużej masy liściowej i obfitych zapasów zaleca się aby nawozić aloes raz, góra dwa razy do roku. Do nawożenia warto wybrać nawozy specjalistyczne dedykowane kaktusom i sukulentom. Zawierają one zupełnie inne proporcje NPK niż na przykład te do roślin kwitnących.

Nawożenie aloesów należy przeprowadzać w okresie wiosenno-letnim, w czasie wegetacji rośliny. Jeśli była świeżo przesadzana wystarczy jedno nawożenie po kilku tygodniach od zmiany podłoża. Jeśli nie było wykonywanie przesadzanie można nawieźć dwa razy: 1 dawka wiosną, 2 dawka wczesnym latem.

Czy aloesy mogą zakwitnąć?

Wikipedia podaje, że istnieje około 550 gatunków aloesów, ale nie mówi o tym, że tylko niewielka ich część kwitnie w warunkach domowych. Większość sukulentów aby zakwitnąć musi osiągnąć odpowiedni wiek. W przypadku aloesów pewne źródła mówią o roślinach 2-3 letnich. Wiadomo na pewno, że w uprawie doniczkowej może zakwitnąć na przykład aloes drzewiasty, aloes tygrysi czy aloes ościsty. Jak doprowadzić zatem te rośliny do kwitnienia?

Pierwsza rzecz – spoczynek. Czyli okresowe obniżenie temperatury i podlewania. Tego wymaga niemal każda kwitnąca roślina doniczkowa, podobnie aloes. Już wspominaliśmy co należy zrobić aby aloes miał dobry i efektywny odpoczynek. Chłodne (13°C) i jasne pomieszczenie oraz mocno ograniczone podlewanie.

Druga rzecz – krótki dzień. Większość aloesów to rośliny dnia krótkiego, czyli zakwitną gdy dzień będzie krótszy niż 10 godzin. Dlatego kwiatów można spodziewać się w miesiącach późnojesiennych lub zimowych.

Po trzecie – dobra pielęgnacja. Rośliny kwitną gdy mają zapewnione wszystkie niezbędne warunki, tj. dobre nawodnienie, optymalne nawożenie, dostateczną ilość światła i nie naraża się je na dodatkowe stresy.

Cały cykl może trwać mniej więcej tak:

  • styczeń, luty – spoczynek, temperatura 13°C, ograniczone podlewanie
  • marzec – wybudzanie rośliny, ewentualne przesadzanie do nowego podłoża
  • od kwietnia do września – wegetacja rośliny, regularne podlewanie i nawożenie
  • od października do grudnia – wyczekiwanie na pojawienie się kwiatów

Jak rozmnożyć aloes?

Rozmnażanie aloesów będzie zależało od konkretnego gatunku. Na przykład aloes drzewiasty można z powodzeniem rozmnożyć odrywając młody pęd z rośliny. Wystarczy go ukorzenić i w ten sposób pojawi się nowa roślina.

Aloesy tworzące tzw. rozety czyli np. aloes zwyczajny, aloes tygrysi czy aloes ościsty co jakiś czas wypuszczają odrosty korzeniowe. Wtedy w doniczce obok głównej rośliny pojawia się kolejna, ale nieco mniejsza. Wystarczy ostrożnie je rozdzielić, starając się nie uszkodzić zbyt mocno korzeni i umieścić w osobnej doniczce.

W przypadku aloesów, które uda się doprowadzić do kwitnienia można zebrać powstałe nasiona i wysiać. Tutaj należy uzbroić się w cierpliwość, ponieważ czas kiełkowania jest bardzo szeroki, od 30 nawet do 180 dni.

Świeżo oddzielony odrost korzeniowy od rośliny matecznej. Ze względu na słabo rozwinięty system korzeniowy zarówno małe sadzonki jak i dorosłe rośliny można stabilizować otaczając nasadę pędu dużymi kamieniami otoczakami.

Najpopularniejsze aloesy spotykane w uprawie doniczkowej

Jeśli masz jakieś pytania zadaj je w komentarzu pod tym wpisem aby i inni mogli z nich skorzystać. Jeśli tylko będę miała wiedzę, z pewnością na nie odpowiem.

Kasia

Wiedzę o roślinach zdobywam cały czas. Często teoria to jedno a życie życiem. Metodą prób i błędów poznaję świat roślin domowych aby dzielić się wiedzą na blogu. Wierzę, że każdy może nauczyć się uprawiać swoje ulubione rośliny w doniczkach.

Polecane artykuły

11 komentarzy

  1. Naturalny aloes można stosować na różnego rodzaju oparzenia oraz podrażnienia skórne ze względu na działanie kojące – tak czytałem :) Ale podobno nie należy z tym przesadzać :)

  2. Niestety, ja zupełnie „ślepa” w tematach roślin, swojego aloesa podlewałam codziennie… Efekty wiadomo jakie :) Ale dzięki za wskazówki, teraz już bym wiedziała jak dbać o tę roślinkę :)

  3. Dostałem aloesa chyba drzewiastego.Jest młody.Wsadziłem go do ziemi uniwersalnej gdyż nie miałem innej.Czy powinien się przyjąć ?

  4. Dzień dobry, niestety jedynym podłożem dostępnym w moim mieście jest to Podłoże do Kaktusów COMPO (w Leroy Merlin)
    Czy będzie się nadawało?
    Pozdrawiam
    Marta

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *