Zieleń to Życie oczami miłośniczki kwiatów domowych

To była moja pierwsza wizyta na Wystawie Zieleń to Życie w Warszawie. Wiedziałam, że ta impreza jest dużo mniejszych pokrojów niż np. Gardenia ale pojawiłam się tam głównie po to aby uczestniczyć w długo oczekiwanym 2. Spotkaniu Blogerów Ogrodniczych.

Nie ma co się oszukiwać – wystawy czy targi organizowane są głównie dla branżowców, profesjonalistów. To dla nich zarezerwowane są dwa z trzech dni poświęconych wydarzeniu. To czas na spotkania biznesowe, załatwianie kontraktów, dyskusje o rynku. Tylko jeden z nich – ostatni jest dniem otwartym, na który wejście ma każdy zainteresowany tematem. Wtedy większość (nie mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że wszyscy) wystawców jest do dyspozycji amatorów, działkowiczów i pasjonatów. Prezentują swój asortyment, udzielają cennych wskazówek uprawowych, no i oczywiście robią biznes sprzedając przywieziony ze sobą ekwipunek.

Co znalazłam tam dla siebie?

Kurczę, nic. I byłam zła, bardzo. Jechałam z nadzieją, że zobaczę jakieś nowe odmiany roślin domowych. Niestety, przeliczyłam się. Jednak dwa stanowiska przykuły moją uwagę na dłużej – jedno z pięknymi doniczkami ceramicznymi w różnych kształtach, wzorach i kolorach. Naprawdę piękne dzieła.

zieleń to życie wystawa

Drugie stoisko wystawowe należało do jednej z firm, która tworzy tzw. zielone ściany. Gościło na nim wiele roślin domowych, ku mojej uciesze.

zieleń to życie wystawa

zieleń to życie wystawa

Mimo to warto było się wybrać, z dwóch powodów:

  1. Piękne rośliny do ogrodu. Ta wystawa to raj dla pasjonatów roślin ogrodowych. Imponujące kolekcje i nowości odmianowe, co druga osoba wychodziła z jakąś zdobyczą pod pachą. Wiele z nich do nabycia na miejscu w obniżonych, promocyjnych cenach.
  2. Spotkanie Blogerów Ogrodniczych. Kto nie był niech żałuje, bez ściemy. Trudno tak teraz w kilku zdaniach to opisać. Świetna ekipa, ciekawe prelekcje i ogromna pasja. Dwa dni, w sumie 6 godzin + nadprogramowe spotkanie towarzyskie a ja mam wrażenie jakbyśmy znali się co najmniej od gimnazjum. Wkraczamy w cykl spotkań na najważniejszych imprezach branżowych w kraju, na których nie powinno zabraknąć już nikogo kto choć odrobinę interesuje się aspektem zielonego blogowania.

W programie Wystawy Zieleń to Życie były także różnego rodzaju pokazy, szkolenia czy prelekcje, jedne z nich bezpłatne, na inne wejście z biletem. Tak jak wspomniałam wyżej moim priorytetem było Spotkanie Blogerów Ogrodniczych i nie nastawiałam się na uczestniczenie w innych wydarzeniach. Warto jednak co roku sprawdzać jakie dodatkowe atrakcje zapewniają organizatorzy, bo z pewnością każdy, kto choć odrobinę zainteresowany jest tematami roślinnymi znajdzie coś dla siebie.

zieleń to życie wystawa



4 thoughts on “Zieleń to Życie oczami miłośniczki kwiatów domowych

  1. Masz rację, że to impreza branżowa. a ja jakoś głupio miałam w głowie, że to dla nas, miłośników ogrodnictwa.
    Widzę, że działasz na forum ogrodniczym , ja tam zaczynałam swoją przygodę z internetem, mam tam „swój ogród”.

  2. Nie byłam tam, jednak relacja powoduje, że trochę nawet żałuję 😉 Co prawda nie mam bloga, jednak prowadzę mały (a może już nie taki mały;) sklepik ogrodowy, dlatego pasowałabym tam :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *


CommentLuv badge