Paprotki w domach i mieszkaniach – najważniejsze zasady uprawy

Mogłoby się zdawać, że paprotki odeszły wraz ze zmianą ustroju w Polsce. Jeszcze w latach 90. były obowiązkowym elementem wystroju większości domów, mieszkań czy budynków użyteczności publicznej. Zwieszały się z kwietników i stały na półkach w każdej szkolnej klasie i pokoju w urzędzie. A potem po prostu znikły, zastąpione przez rośliny bardziej egzotyczne, łatwiejsze w uprawie czy mocniej przyciągające oko.

Jednak paprotka domowa ma wiele zalet i warto posiadać ją w domu. Odpowiednia pielęgnacja sprawi, że stanie się ona naprawdę efektowną ozdobą pomieszczenia.

Paproć – z lasu do doniczki

W uprawie doniczkowej dobrze czuje się wiele gatunków paproci, a ich różnorodność kształtów i kolorów jest naprawdę olbrzymia. Chociaż kwiat paproci pozostaje jedynie w sferze legend i baśni, paproć potrafi zachwycać samymi liśćmi. Co więcej, jej dekoracyjność jest uniwersalna – paprotka pasuje zarówno do nowoczesnego wnętrza w stylu szwedzkim, jak i do wiejskiej kuchni.

Najpopularniejszym w uprawie domowej gatunkiem jest nefrolepis, zwany u nas nerczyłuskiem, paproć pochodząca z Ameryki Południowej i południowych terenów Ameryki Północnej. W naturze występuje w lasach tropikalnych, a rozpoznać ją można po charakterystycznym układzie liści. Ma zwartą budowę, a liście mają intensywną, zieloną barwę. Początkowo odmiana ta była dość wysoka i mogła osiągać nawet 1,5 metra wysokości, jednak zazwyczaj w mieszkaniach można spotkać mniejsze okazy.

paprotka na tarasie

Rozpoznawalnym gatunkiem paproci doniczkowej jest także paprotka zwyczajna. To kompaktowa odmiana, nieosiągająca więcej niż 30 cm wysokości, co sprawia, że można ozdobić nią każdy zakątek domu. Dodatkowo ten gatunek świetnie znosi zróżnicowane nasłonecznienie – dobrze będzie się czuła zarówno w pełnym słońcu, jak i na stanowisku, gdzie panuje półcień.

Innym chętnie kupowanym gatunkiem jest paproć skórzana. Ten typ paproci charakteryzuje się delikatnym wyglądem, a powierzchnia jej smukłych liści fakturą przypomina skórę, co wygląda bardzo elegancko.

Z kolei zanokcica gniazdowa znana jest z niewielkich wymagań pielęgnacyjnych i uprawowych, dzięki czemu będzie idealną paprocią nawet dla początkującego hodowcy. Liście o oryginalnym kształcie świetnie sprawdzą się jako dekoracja zarówno nowoczesnych wnętrz, jak i tych w stylu bardziej rustykalnym.

Bez względu na wybrany gatunek, paproć ma pewne właściwości, dla których warto mieć ją np. w sypialni. Paproć bowiem pochłania substancje szkodliwe z powietrza (w tym formaldehydy, zawarte m.in. w dymie papierosowych, lakierach i farbach), produkując przy tym duże ilości tlenu. Podnosi także wilgotność powietrza, co wpływa na jakość snu, zwłaszcza w okresie grzewczym, gdy powietrze jest przesuszone od ogrzewania.

paproć domowa zwisająca

Wymagania uprawowe i pielęgnacja

Paprocie nie należą do zbyt łatwych w uprawie. Istnieją również gatunki i odmiany wyjątkowo kapryśne, które polecane są raczej dla doświadczonych hodowców, dlatego przed zakupieniem konkretnej odmiany, warto dowiedzieć się, jakie wymagania ma ta konkretna roślina, żeby nie być rozczarowanym niepowodzeniem uprawy.

Większość doniczkowych paproci ma podobne wymagania, które opisujemy poniżej.

Czytaj również… Palmy w uprawie domowej – które są najpopularniejsze?

Nasłonecznienie i temperatura

Paprocie lubią rozproszone światło – ich naturalnym środowiskiem jest leśne poszycie, gdzie światła czasem dochodzi bardzo niewiele. Dlatego czują się dobrze nawet w takich miejscach w domu, gdzie dla wielu innych roślin doniczkowych ilość światła jest niewystarczająca do prawidłowego wzrostu. Z kolei wystawianie ich na pełne słońce może im zaszkodzić, dlatego lepiej unikać południowych i południowo-zachodnich parapetów.

Paprocie nie lubią również zbyt wysokiej temperatury. Idealnie rosną w temperaturze pokojowej, która w lecie powinna oscylować w granicach 20-25oC a w zimie 18-20oC. Warto wiedzieć, że paprotki źle czują się w przeciągach i nie lubią przebywać w okolicach źródeł ciepła, a minimalna temperatura wynosi 10oC.

Wybierając odpowiednie miejsce, trzeba zwrócić uwagę na rozmiary rośliny. Paprocie o dużych, długich liściach powinny być ustawione w sposób, który umożliwi liściom swobodę zwisania. U paproci postawionych na stole lub parapecie, liście zaczną się wyginać, a następnie łamać.

Czytaj również… Dlaczego zasychają końcówki liści roślin doniczkowych?

Podłoże do uprawy paproci

Paprotki lubią ziemię lekko kwaśną, żyzną i przepuszczalną. Zwykle podłoże do paproci jest mieszaniną gleby liściastej, torfu, piasku i próchnicy. Można wykonać ją samodzielnie lub zamiast tego zakupić w sklepie ogrodniczym gotowe podłoże dla paproci. Nie należy zapominać o odpowiednim drenażu, ponieważ zbyt duża ilość wody w podłożu doprowadzi do gnicia paprotki.
Uwaga! Paprotka posadzona w zwykłej ziemi uniwersalnej będzie rozwijać się wolno i słabo.

Podlewanie i nawożenie paproci

Podłoże w doniczce z paprotką powinno być cały czas wilgotne, dlatego trzeba dbać o to, by nigdy nie wysychało. Z drugiej strony zbyt częste i obfite podlewanie, sprawiające, że podłoże będzie przelane, doprowadzi do gnicia korzeni. W okresie zimowym podlewanie mocno ograniczamy, jednak przez cały rok należy zapewnić paprotkom odpowiednią wilgotność powietrza, co można uzyskać przez regularne spryskiwanie rośliny.

Latem, gdy na dworze panują upały, a także zimą, jeśli powietrze jest mocno przesuszone w związku z sezonem grzewczym, warto paprotki zraszać nawet dwukrotnie w ciągu dnia. Można również postawić doniczkę na podstawce wypełnionej keramzytem i wodą, w taki sposób, by korzenie jej nie dotykały lub zainwestować w nawilżacz, co, zwłaszcza w sezonie zimowym przyniesie wiele pożytku nie tylko paprotkom, ale również domownikom.

Woda do podlewania powinna być wolna od wapnia i chloru, a także nie zbyt zimna. Woda z kranu będzie odpowiednia dopiero po odstaniu przez minimum dobę.

Paproć potrzebuje regularnego zasilania przez większość okresu wegetacyjnego. Świetnie reaguje na nawożenie dolistne, do którego można użyć uniwersalnego nawozu dla roślin zielonych lub zakupić nawóz dedykowany dla paproci.

Przesadzanie i rozmnażanie paproci domowych

Jak w przypadku większości domowych roślin doniczkowych, najlepszym czasem na przesadzanie paproci jest wiosna. Przesadzanie jest konieczne, gdy korzenie wypełniają doniczkę, co u młodych paproci może oznaczać przesadzanie co roku.

Wiosna jest również idealną porą na rozmnożenie domowej paprotki. Paproć rozmnaża się przez kłącza, które może tworzyć również na końcach pędów (jak Bostioniensis nephrolepis) lub na liściach (Asplenium bulbiferum).

Kiedy pojawią się młode pędy, należy ostrożnie oddzielić część kłącza, zwracając uwagę na to, by miało one kilka punktów wzrostu, a następnie przesadzić do nowej doniczki. Dalsza pielęgnacja nie odbiega od zwyczajowej pielęgnacji paprotki. Dla wytrwałych i lubiących wyzwania, możliwe jest również rozmnażanie paproci z zarodników. Jest to możliwe, ale nie zawsze proste.

zarodniki paproci

Paproć w odróżnieniu od innych roślin nie kwitnie. Zamiast tego na jej dojrzałych liściach od spodu pojawiają się zarodniki. Jeśli są gotowe do siewu, będą same osypywać się przy najlżejszym dotknięciu. Należy wtedy wysiać je do małych doniczek z ubitym i podlanym podłożem, a następnie przykryć szkłem lub folią, tworząc szklarniowe warunki. Po pojawieniu się kiełków można przesadzić je do większej doniczki.

Choroby i szkodniki paproci

Domowe paprotki najlepiej rosną pozostawione we względnym spokoju. Podlewanie i zraszanie to wszystko, czego im trzeba dlatego, jeśli spełniliśmy wszystkie wymagania paproci, to powinna ona pięknie rosnąć i cieszyć oko. Zdarza się jednak, że pomimo jakby się wydawało najlepszej opieki, widoczne są różne niepokojące objawy.

Choroby fizjologiczne

Gdy liście schną, brązowieją i opadają, to przyczyną jest najprawdopodobniej niedobór wody. Paprocie, zwłaszcza odmiany drobnolistne, są bardzo wrażliwe na przesuszenie bryły korzeniowej, a powyższe objawy to właśnie efekt przesuszenia.

Z kolei, gdy liście żółkną i opadają, przyczyna jest zgoła przeciwna – przelanie. Paprocie lubią wilgotne podłoże, jednak przelewane zaczynają podgniwać. Dlatego ważne jest, żeby ziemia w doniczce była przepuszczalna, a na dnie była dodatkowa warstwa drenażowa.

Obsychanie brzegów liści świadczy z kolei o zbyt suchym powietrzu. Problem ten widoczny jest zwłaszcza zimą u paproci postawionych w pobliżu źródeł ciepła – na przykład na parapecie znajdującym się bezpośrednio nad kaloryferem. Rozwiązaniem będzie częstsze zraszanie, przeniesienie w inne miejsce lub ustawienie obok nawilżacza, ewentualnie pojemnika wypełnionego wodą.

Jeśli liście paproci zaczynają się masowo odbarwiać, zazwyczaj na żółto lub jasnobrązowo, może to świadczyć o poparzeniach słonecznych. W takim wypadku należy roślinę przenieść w miejsce mniej narażone na bezpośrednie promienie słońca.

Choroby grzybowe paproci domowych

Plamistość liści paproci jest najczęściej spotykaną chorobą grzybową w domowej uprawie tej rośliny. Powodują ją grzyby z gatunków Alternaria, ColletotrichumPhyllosticta. Do najbardziej rozpoznawalnych objawów choroby należą ciemne, szarobrązowe plamy o okrągłym lub owalnym kształcie, które mogą być otoczone obwódką.

Przy silnej ekspansji grzyba, zwłaszcza z gatunku Alternaria, na spodniej stronie blaszki liścia pojawiają się ciemne skupiska zarodników. Z kolei porażenie Colletotrichum lub Phyllosticts powoduje często skręcanie i kurczenie się wierzchołków liści i w efekcie do ich zamierania.

Niezależnie od postaci choroby, zainfekowane liście powinno się jak najszybciej wyciąć i zlikwidować. Konieczne jest też użycie środka grzybobójczego. W początkach infekcji oraz w ograniczonym przebiegu można sięgnąć po środki ekologiczne, takie jak na przykład Biosept Active. Jednak jeśli porażenie ogarnęło większą ilość liści lub preparaty ekologiczne nie działają, należy skorzystać z dostępnych środków chemicznych. Należy przy tym pamiętać, że stężenie powinno być nieco mniejsze niż podane stężenie dla roślin ogrodowych, natomiast dla bezpieczeństwa opryski środkami ochrony roślin należy wykonywać na zewnątrz.

Szkodniki paproci domowych

Szkodniki na roślinach domowych pojawiają się często wskutek nieodpowiedniej pielęgnacji (osłabiona przesuszeniem lub przelaniem paproć jest bardziej podatna na ataki insektów), przynoszone są wraz z nową rośliną ze sklepu czy też przylatują z zewnątrz. Warto znać najczęściej atakujące paprocie szkodniki, by móc skutecznie je rozpoznać i im przeciwdziałać.

Tarczniki i miseczniki – już sama nazwa wskazuje, jak wyglądają intruzi. Niestety zwalczanie ich na paprociach nie należy do najłatwiejszych. Większość środków ochrony roślin, zarówno ekologicznych, jak i chemicznych, często jest nieskuteczna ze względu na pancerzyki, które dają tym szkodnikom ochronę. Najlepszy efekt przynosi ręczne ściąganie owadów z liści paproci, które jest jednak dosyć czasochłonne. W sprzedaży od jakiegoś czasu można spotkać insektycydy celowane, właśnie do zwalczania tarczników i miseczników (Agricolle, Polysect 055 SL czy Tarcznik Ultra PR), które połączone z mechanicznym ich usuwaniem z rośliny, z pewnością przyniosą oczekiwany efekt.

Najczęściej spotykanym objawem bytności tych owadów jest pojawienie się drobnych żółtych plam na liściach. Na spodniej części można znaleźć małe tarczki przyklejone do liścia – to żerujące larwy szkodników.

Skoczogonki – małe (0,2-1 mm), białe i skaczące owady, które najczęściej atakują paprocie podlewane zbyt często i obficie. Ich mała ilość nie jest zagrożeniem dla rośliny, problem pojawia się, gdy dochodzi do masowej inwazji, ponieważ wtedy zaczynają masowo podgryzać korzenie, w poszukiwaniu wody i składników odżywczych, co może doprowadzić do całkowitego zamarcia paproci. Pierwszą pomocą w przypadku ataku skoczogonków jest przesadzenie paprotki i jej lekkie przesuszenie oraz używanie doglebowych pałeczek owadobójczych.

Przędziorki – najchętniej atakują paprocie, których liście zaczynają podsychać ze względu na zbyt niską wilgotność powietrza. Objawy ich bytności są bardzo charakterystyczne, szkodniki te bowiem tworzą drobne pajęczynki, którymi oplatają listki. Przędziorki są dosyć wrażliwe na preparaty owadobójcze, dlatego, o ile inwazja nie jest bardzo zaawansowana, można skorzystać z dowolnego preparatu (np. Nissorun Stron 150 SC od Target czy Karate Spray Sumin)

Kasia

Wiedzę o roślinach zdobywam cały czas. Często teoria to jedno a życie życiem. Metodą prób i błędów poznaję świat roślin domowych aby dzielić się wiedzą na blogu. Wierzę, że każdy może nauczyć się uprawiać swoje ulubione rośliny w doniczkach.

Polecane artykuły

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.